Mały rebranding czyli fotosekunda → zaborski.photo

Kiedy zaczynałem pracę jako fotograf, byłem naprawdę podekscytowany. Wszystko było nowe, świeże i – nie boję się tego słowa – piękne.

Jedną z rzeczy które się wtedy narodziły była też nazwa domeny. Fotosekunda była bardzo fotograficzna, techniczna, „o czymś” i jako jednostka naświetlania, jakoś kojarzyła się z fotografią. Lepsza była chyba tylko fotosynteza, ale – jak to bywa – ktoś był szybszy.

Przez jakiś czas wszyscy gratulowali pomysłu. I wszystko było fajnie, dopóki jednostka nie wypadła z obiegu a nazwa zaczęła się kojarzyć z czymś „na szybko”.

Co jest dość zabawne, bo jeśli czymś się w fotografii zajmuję, jest dokładnym przeciwieństwem „szybko”. Chciałbym żeby to było uważnością, obserwacją i dawaniem sobie czasu. .

Z jednej strony nie chciałem, żeby w taki sposób kojarzyła się moja praca. Z drugiej — po ponad 200 ślubach i 300 sesjach mam już jakoś kojarzone nazwisko. a jak mam, to nie zawaham się go użyć! Bo zaborski.photo to chyba teraz najkrótsza definicja mojej osoby.

Ale zmiana adresu strony to nie tylko kwestia estetyki. A więc żeby pozostać sobą już do końca, oto część techniczna (ale po ludzku), a reszta tego wpisu jest sponsorowana przez liczbę 301

Czym jest przekierowanie 301?

Przekierowanie 301 to informacja dla przeglądarek i wyszukiwarek:

„Ta strona na stałe przeniosła się w nowe miejsce.”

Czyli:

  • stary adres nie znika
  • tylko oddaje ruch, moc i historię nowemu adresowi

Dla użytkownika to jest niewidoczne – wpisuje stary adres i po prostu trafia tam, gdzie trzeba.
Dla Google to sygnał: „OK, przenosimy ranking, linki i zaufanie.”

dlaczego 301 jest ważne?

Bez 301:

  • tracisz pozycje w Google
  • linki prowadzą donikąd
  • wyszukiwarka widzi chaos

Z 301:

  • zachowujesz wypracowane SEO
  • użytkownicy nie trafiają na błędy
  • zmiana domeny jest „czysta”

jak to zrobić sensownie

Najbezpieczniejszy scenariusz wygląda tak:

  • stara domena zostaje aktywna
  • każde stare URL-e są przekierowane na swoje odpowiedniki
  • nie robisz „wszystko na stronę główną”, jeśli nie musisz
  • 301 to przekierowanie stałe, nie tymczasowe

Technicznie można to zrobić:

  • w .htaccess
  • w panelu hostingu
  • w konfiguracji serwera

Forma jest mniej ważna niż logika:

jeden stary adres → jedno konkretne nowe miejsce

Zmiana domeny czy rebranding to nie kliknięcie jednego przycisku.
To kilka decyzji, trochę technicznego zachodu i odrobina cierpliwości.

Przekierowania 301 są fajne, ale:

  • wyszukiwarki potrzebują czasu, żeby wszystko przetrawić,
  • stare adresy muszą „oddać” swoją historię nowym,
  • przez jakiś czas w wynikach może być lekki chaos.

Dlatego warto takie zmiany przemyśleć na spokojnie, zaplanować je i zrobić raz, a dobrze.
Nie po to, żeby się bać — tylko po to, żeby mieć świadomość, że to proces, a nie magia.

Jeśli już się na niego decydujesz, dobrze wiedzieć dlaczego, po co i jak to zrobić, żeby za kilka miesięcy nie zastanawiać się, gdzie po drodze zniknęła część ruchu.

Zmiana jest OK.
Byle była świadoma.

Marcel Zaborski
Marcel Zaborski

Zajmuję się SEO i zarządzaniem treścią, pomagając firmom skutecznie docierać do odbiorców poprzez dobrze zoptymalizowane teksty i strategię content marketingu. Tworzę treści, które przyciągają uwagę, ale też konwertują, łącząc wiedzę o wyszukiwarkach z praktycznym podejściem do biznesu online.
Moja pasja do fotografowania także przekształciła się w pracę. Fotografowałem dla organizacji takich jak PZU, Jeronimo Martins, KGHM, World Anti Doping Agency; wykonuję też sesje dla klientów indywidualnych.
Jestem autorem poradników o szybkiej nauce fotografii i praktycznych aspektach pracy fotografa. Moją największą pasją jest szkolenie i prowadzenie warsztatów.

Artykuły: 27

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *